Wpływ telewizji na małe dziecko. Czy niemowlę może oglądać telewizję?


Wkręciłam się już na dobre w kołowrotek macierzyństwa. Oprócz tego w ostatnim czasie napisałam i obroniłam na 5 z wyróżnieniem pracę magisterską pt. "Rola edukacji medialnej w nauczaniu religii w augustowskich szkołach ponadgimnazjalnych na podstawie badań własnych". Pomogłam również napisać podręcznik do nauczania religii w przedszkolu dla 5-latków oraz poradnik metodyczny dla ich nauczycieli. Wszystkie te osiągnięcia wynikają z tego, że pracę nad nimi potraktowałam jako odpoczynek od opieki nad synkiem, w czasie, kiedy milusiński spał. To chyba znaczy, że kocham to, co robię? 😉

Mimo wszystkich powyższych osiągnięć za największe i tak uważam każdą nową umiejętność synka. Nie zmierzam jednak złapać tzw. "odpieluszkowego zapalenia mózgu", zatem czas na projekt CanBe. Czas pracować na rzecz jedynego takiego miejsca w Internecie, "nowego stylu edukacji medialnej w Polsce", jak określił niniejszego bloga prof. Drzewiecki już 2 lata temu. Zatem rozpoczynam kolejną podróż po współczesnej popkulturze, wyszukując w niej edukacyjno-medialne elementy. Mam nadzieję, że wybierzecie się w nią ze mną. Startuję z tematem, którym zainspirowało mnie życie. A kieruję go przede wszystkim do rodziców odpowiedzialnych za organizację czasu swoich pociech, szczególnie tych najmniejszych.

Wpływ telewizji na niemowlęta

Wszystkie dzieci narażone są na jakiś rodzaj mediów elektronicznych: telewizję, tablet, laptop lub smartfon. Z moich obserwacji wynika, że w wielu domach praktykuje się zwyczaj włączania telewizora, by coś grało w tle codziennych obowiązków. Szczególnie dotyczy to mam, które są poniekąd skazane na izolację, a telewizja czy media społecznościowe stają się rekompensatą. Dotyka to często również mnie. Stąd zrodziły się moje wątpliwości, czy poddawanie niemowląt działaniu telewizji przez wiele godzin dziennie może mieć na nie negatywny wpływ.


  • wzrok

Moje pierwsze wątpliwości dotyczyły wpływu telewizji na rozwój wzroku kilkumiesięcznego synka. Już dwu-trzymiesięczne dzieci, kiedy zobaczą włączony telewizor, wykazują olbrzymie zainteresowanie migoczącym obrazem, który je wręcz hipnotyzuje. Tymczasem częstotliwość odświeżania matrycy przeciętnych współczesnych telewizorów to 60 - 120 Hz, co oznacza, że mózg w ciągu sekundy otrzymuje nawet 120 impulsów na sekundę (tyle razy wiązka odświeżania przebiega przez ekran).

Wzrok, w przeciwieństwie do słuchu czy dotyku, nie ma możliwości rozwijać się w łonie matki. Nierozwinięte więc oko niemowlęcia  nie tylko nie powinno być narażone na zbyt szybko zmieniający się obraz, ale również na obraz spłaszczony. Niemowlę powinno uczyć się widzenia trójwymiarowego.

Inną kwestią jest ograniczony ruch gałek ocznych podczas wgapiania się w ekran telewizora. Ich praca prowadzi do prawidłowego rozwoju wzroku. Ruch gałek ocznych jest istotny m. in. przy zwyczajnym wodzeniu za pokazywanym przedmiotem, czy po latach - przy nauce czytania.

Podsumowując, nadmiar telewizji ma wpływ na rozwój wad wzroku w dzieciństwie.


  • przebodźcowanie

Zmiana obrazu to nie jedyny bodziec, z którym niemowlęta sobie nie radzą. Ich układ nerwowy nie jest gotowy na ilość wrażeń dostarczanych przez migające barwy, ilość nieznanych dotąd twarzy (szczególnie w szeregu reklam), nieznanych odgłosów, głosów i innych dźwięków. 

Takie przebodźcowanie ma swoje konsekwencje. Najczęściej spotykanymi są: problemy ze snem lub koncentracją, pobudzenie psychoruchowe, drażliwość, płaczliwość. W tym miejscu wielu rodziców może zasugerować, że to właśnie telewizja uspokaja ich rozdrażnione czy płaczliwe dziecko. Muszą sobie jednak odpowiedzieć, czy nie jest to błędne koło, które nadwyręża układ nerwowy dziecka. Dziecko się co prawda uspokaja, ale jednocześnie chłonie bodźce, od których znów będzie płaczliwe i drażliwe.

Istnieją co prawda proste bajki przeznaczone dla dzieci (a nawet dla niemowląt), ale czy pierwsze miesiące życia to czas na rozrywkę dostarczaną przez telewizję? Pewne jest, że niemowlętom w nadmiarze zaszkodzi nawet telewizja przeznaczona dla najmłodszych, a nadmiarem może być już kilka minut.


Innym skutkiem przebodźcowania niemowląt telewizją, szczególnie puszczaną "w tle", jest dekoncentracja maluszków. Brak u dziecka wrodzonej umiejętności kontrolowania podzielnością uwagi, powoduje, że kolorowe telewizyjne obrazy i dźwięki skutecznie zakłócają jego skupienie na zabawie, czy "rozmowie" z mamą.


  • relacje

Jednym z ważniejszych skutków działania telewizji w tle, podanym przez Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne (American Academy of Pediatrics - AAP), jest ograniczona ilość interakcji między rodzicem (opiekunem) i dzieckiem. Oboje, i rodzic i dziecko, czy to zerkając na telewizor, czy słuchając, ma mniejszy kontakt z osobą, z którą przebywa. W efekcie mniej zwraca na nią uwagę, mniej do niej mówi - dotyczy to głównie rodziców względem dzieci.

Według AAP rzadsza komunikacja z dzieckiem nie tylko pogarsza relację, ale utrudnia również rozwój mowy u malucha. AAP wskazuje, że wzrost słownictwa niemowląt jest bezpośrednio związany z ilością czasu, jaki rodzice spędzają, mówiąc do nich. Nie ma to wynikać wyłącznie z faktu, że bajki dla niemowląt pozbawione są bogatych dialogów, ponieważ dotyczy to wszelakich programów telewizyjnych. Badania do tej pory nie udowodniły, że oglądanie telewizji jest bezpośrednią przyczyną opóźnienia rozwoju mowy, ale pokazują, że istnieje wyraźny związek pomiędzy oglądaniem telewizji i opóźnieniem rozwoju mowy. Odbiega to od obiegowej opinii, ale sądzę, że warto zapoznawać się z wynikami badań naukowych.

Niemowlęta użytkownikami mediów elektronicznych?

Zalecenia AAP mówią jasno, że należy unikać korzystania z mediów elektronicznych przez dzieci poniżej 2. roku życia.

Jeśli jednak rodzice decydują się udostępniać małemu dziecku telewizję, doradza: 
  1. wcześniejszą analizę programu przez rodzica, 
  2. oglądanie programów z dzieckiem, a najlepiej używanie ich, jako okazji do rozmowy,
  3. nielokowanie telewizora w sypialni małego dziecka,
  4. unikanie narażania małego dziecka na programy telewizyjne dla dorosłych, nawet, kiedy dziecko ich aktywnie nie ogląda, 
  5. zachęcanie dziecka do niezależnej od telewizora zabawy, gdy rodzice nie mogą aktywnie bawić się z dzieckiem (na przykład podczas przygotowywania posiłków). Samodzielna zabawa pozwala dziecku rozwijać twórcze myślenie, uczyć się rozwiązywania problemów i realizacji zadań.
 Jesteś rodzicem? Jak wygląda sytuacja z telewizją u Was?

Komentarze