Skończyłam studia! Dlaczego Edukacja Medialna i Dziennikarstwo na UKSW w Warszawie?


Jest. Mam go już w dłoni. Dyplom. Upragniony, oczekiwany... wystudiowany :) I to z wyróżnieniem. Kolejne spełnione marzenie. To było piękne pięć lat na UKSW. Czas na moją opinię o specjalizacji edukacja medialna i dziennikarstwo. Mam nadzieję, że tym wpisem pomogę niezdecydowanym myślącym o studiach dziennikarskich w Warszawie, a i tym o studiach zupełnie niemyślącym przybliżę nieco, jak zrodził się pomysł na tego bloga.
 
Studiowałam kierunek teologia, specjalizację edukacja medialna i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Emocje związane z "łał, jestem już studentką" minęły tak dawno... (albo przeobraziły się znienacka w "łał, jestem już absolwentką" 😅 ). Ale to, co pozostało to zapał - może nie tyle do nauki, co do rozwijania się, poznawania siebie, swojej drogi zawodowej i życiowej. Bo tego właśnie uczą te studia.

Wspomnienia...
W 2012 roku tak wyglądała droga przez las na kampus UKSW Dewajtis.

Dla ścisłości edukacja medialna i dziennikarstwo to jedna z wielu specjalizacji kierunku teologia  na Wydziale Teologicznym UKSW, choć wszelkie dokumenty jakie posiadam w ramach studiów głoszą, że studiuję albo dziennikarstwo albo teologię. Cała ta biurokracja jest nieźle pokręcona, ale życie zweryfikowało, że EMiD to osobnicza grupa ludzi, nieidentyfikująca się ani z typową teologią, ani z typowym dziennikarstwem, mimo że i z tymi pierwszymi i z drugimi uczęszczają na te same zajęcia. Nigdy nie zapomnę pierwszych zajęć integracyjnych, z których wynikało, że większość towarzystwa myślało, że skoro edukacja medialna to nie będzie teologii... A tu taki psikus.

Nie jestem pewna czy utworzono mój kierunek w tym roku i czy będzie to możliwe w latach kolejnych, pewne jest natomiast, że edukacja medialna i dziennikarstwo UKSW miała na celu wykształcenie dziennikarza każdej maści. Na 3. studenci mieli do wyboru kilka specjalizacji spośród: prasowej, radiowej, telewizyjnej, internetowej, public relations, reklamowej, edytorskiej oraz edukacyjno-medialnej. Prawdopodobnie nadal tak jest na studiach typowo dziennikarskich. Co więcej, jeśli ktoś bardzo chciał zostać dziennikarzem sportowym, miał szansę, by zapisać się nawet na dziennikarstwo sportowe - zajęcia prowadzone przez Przemysława Babiarza.

UKSW wychodzi jednak z założenia, że dobry dziennikarz to taki, który nie tylko potrafi zgrabnie pisać i wypowiadać się, ale też taki, który jest wyspecjalizowany w jakiejś dziedzinie. Nie chodzi tu wyłącznie o specjalizacje dziennikarskie. Instytut Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW znajduje się na Wydziale Teologicznym, zatem kandydat na studenta powinien nie tylko interesować się mediami, ale także teologią. Według mnie zajęcia teologiczne, których było na EMiDzie tyle samo (a czasami więcej - w zależności jakie zajęcia fakultatywne sobie dobrałeś dzięki łaskawości USOSa), ile dziennikarskich, uczą rzetelności, życia w zgodzie z samym sobą, podsuwają najlepsze wartości. Poznawanie Boga umacnia wiarę... również w swoje możliwości! To studia, które dają głębię spojrzenia na świat, człowieka i jego problemy. Studia, które uczą myśleć i dają odpowiedź na wiele trudnych pytań, dotyczących naszej współczesności.

Edukacja medialna i dziennikarstwo to (wbrew licznym nieraz pozorom) nie jeden z tych kierunków studiów, który można ukończyć z oceną bardzo dobrą lub dobrą cierpiąc na całkowity brak myślenia. Tu albo cię wyleczą z tej choroby, albo uświadomią, że jesteś beznadziejnym przypadkiem i nie możesz zostać absolwentem owego kierunku, albo wręcz przeciwnie - kiedy potrafisz myśleć - rozwiniesz się jeszcze bardziej, rozwiniesz skrzydła intelektu i... ducha.

Wiem, że wybrałam sobie najlepszy kierunek studiów, jaki mogłam wybrać, bo wymagając od siebie, mimo że inni często nie wymagali, zdziałałam więcej, niż mogłam przypuszczać. EMiD pozwolił mi dołączyć do planu zajęć kurs katechetyczno-pedagogiczny, dzięki czemu poznałam i pokochałam pracę w szkole z dziećmi i młodzieżą. Tak bardzo pokochałam, że zostałam doceniona i mogłam współpracować przy tworzeniu podręczników. EMiD pozwolił mi na wcześniejsze zaliczenie wymaganych przedmiotów, dzięki czemu miałam czas dla męża a później również dla upragnionego synka.  Mam nadzieję, że blog również będzie sukcesem zawdzięczanym właśnie mojemu EMiDowi.

Koniec studiów to dopiero początek...

If you truly want to succeed, be prepared to go the extra mile. 🛣🏆 Like - Share - Comment Follow us @successtrack for more! Dm for credit

Post udostępniony przez Motivation Success Rich Quotes (@successtrack)


Wiem, że bloga czytają studenci i absolwenci edukacji medialnej i wielu innych kierunków z różnych stron Polski. Jestem ciekawa, czy Wasze studia darzycie podobną wdzięcznością. Dajcie znać w komentarzach. A może tylko ja jestem taką szczęściarą? 😀

Komentarze