Kreskówka nie zawsze jest bajką dla dzieci

http://www.canbe.pl/2016/01/kreskowka-nie-jest-bajka-dla-dzieci.html

"Włączę dziecku bajkę i zajmę się sobą"... Czy media sprawiają, że rodzicielstwo w XXI wieku naprawdę jest takie łatwe? Wydaje mi się, że jest odwrotnie. Media to kolejna rzeczywistość, do której rodzic powinien wychowywać swoje dziecko.

Kiedy miałam 5, może 6 lat, główny problem z telewizją, na który wskazywali dorośli (rodzice, dziadkowie, pani w szkole), dotyczył tego, że psuje ona wzrok. Zresztą, mam wrażenie, że telewizja 1998/1999 roku dla współczesnych dzieci byłaby nudna. Mnie w tym czasie do mrugającego pudła przyciągały jedynie poranki z Telerankiem czy Ziarnem w niedzielę, sobotnie przedpołudnie z Disney'em i wieczorynki o 19:00 w Telewizji Polskiej. Ewentualnie reklamy przedświąteczne pełne zabawek albo jakiś film familijny raz w tygodniu. Raptem godzinka (w porywach do dwóch) oglądania telewizji dziennie. Nie to, co dziś - wydzielone specjalnie dla dzieci kanały telewizyjne, przed którymi, według statystyk (wirtualnemedia.pl), spędzają one 3 godziny dziennie. Drugie tyle, a w niektórych przypadkach nawet dwa razy więcej czasu, spędzają przed ekranami komputerów (źródło: wylogujsie.org).

Kiedy skończyłam 16 lat  - 10 lat minęło i minął również czas oglądania Ziarna czy wieczorynki - rodzice pozwolili mi na oglądanie z nimi seriali czy filmów oznaczonych znaczkiem:


Pamiętam swój niemy szok, kiedy okazało się, że powyższy znaczek okazał się nic nie znaczącym znaczkiem, nie zasługującym zatem na miano "znaku", bo więcej agresji widywałam niekiedy w ukochanych Pokemonach, a większe negliże oglądałam w Zbuntowanym Aniele.

Kreskówki to nie bajki!


Moi rodzice, podobnie jak rodzice wszystkich moich znajomych, nie przywiązywali wagi do faktu, że kreskówki nie są przeznaczone wyłącznie dla dzieci, a niektóre w ogóle się dla dzieci nie nadają. 

Nie tylko znaczek świadczy o tym, dla kogo przeznaczona jest dana produkcja. Dorośli powinni zwrócić uwagę na to, że kreskówki i filmy animowane nie są z definicji bajką, ani bajka nie jest z definicji kreskówką.

BAJKA - krótki utwór zawierający morał (pouczenie), często jest wierszowany, czasem żartobliwy.
KRESKÓWKA - rodzaj filmu, w którym obrazów nie uzyskuje się przy pomocy kamery, ale rysowanej grafiki lub animacji wspomaganej komputerowo. Film taki może poruszać problematykę specyficzną dla filmu aktorskiego, może też, z powodu braku ograniczeń wizualnych, otwierać szersze możliwości tematyczne.

A ów brak ograniczeń wizualnych skutkuje między innymi takimi obrazami:

Brzydkie, przerażające miny Spongeboba. Kadry z bajki Spongebob Kanciastoporty zestawione dla CanBe.pl

Brak ograniczeń, nie tylko wizualnych, możemy zauważyć w poniższym zestawieniu kreskówek, w których pojawiły się podteksty:


 
 
Powyższy film to raptem kilka przykładów dwuznaczności i ukazywania zainteresowania fizycznością, które ewidentnie skierowane są do dorosłych widzów. Tymczasem kreskówki przepełnione są nie tylko przerażającymi kadrami, jak np. te ze Songebobem, czy dwuznacznymi dialogami, jak te w filmie, ale również agresją - tak fizyczną, jak i słowną. W "bajkach" pojawia się również przekaz podprogowy, występujący w reklamach, o którym na CanBe przeczytacie niebawem.

Popularne posty