Sens Świąt Bożego Narodzenia

http://www.canbe.pl/2015/12/sens-swiat-bozego-narodzenia.html

Nie to, że denerwuje mnie hasło "Rodzinne Święta", ALE mam wrażenie, że to jeden z tych zamienników nazwy "Boże Narodzenie" typu "Gwiazdka", "Święta Zimowe", żeby tylko przytłumić czymś Kościół a Chrystusowi okazać, że może wypchać się z tym swoim stajenkowym sianem. Denerwuje mnie, że media przeinaczają sens prawdziwie katolickich Świąt, by je jakoś zeświecczyć. Po co? Żeby ateistom nie było przykro? 

Dziennikarze i prezenterzy radiowo-telewizyjni uparcie milczą na temat osoby Jezusa Chrystusa. Opłatek przestaje być Jego symbolem, Mikołaj przestaje być święty... Świadomi religijnie katolicy zauważają, że coraz trudniej zdobyć kartki świąteczne z motywami bezpośrednio odnoszącymi się do istoty świąt Bożego Narodzenia. Zamiast stajenki ze Świętą Rodziną znajdziemy piękne bombki, choinki, skandynawskie wzory, zimowe widoczki z enigmatycznym podpisem: "Wesołych Świąt" - nie zaznaczając  o jakie konkretnie święta chodzi. A dzieci? Biedne, myślą, że wszyscy czekają na Mikołaja! Pracuję w przedszkolu, więc wiem z autopsji. Zresztą przyjrzyjmy się propozycjom świątecznych filmów dla dzieci. Jest tam coś o Chrystusie?

Miejskie place, galerie handlowe uczestniczą w nieformalnym wyścigu na ozdoby i wysokość choinki, jednak prawie wszystkie pomijają sacrum. Wszędzie gwiazdki, bombki itp., raz na sto zdarzy się szopka betlejemska.

A w domach? Okazuje się, że głośne protesty przeciwko zabijaniu karpia to nic w porównaniu z cichym protestem wobec wspólnej modlitwy, wobec czytania fragmentu Pisma Świętego czy nawet śpiewania kolęd.  Liczą się smakowite potrawy, wymyte okna, piękne dekoracje i prezenty. Wszystko, by zrobić na gościach wrażenie. A syf i smród w sercu? Przecież tam i tak nikt nie zagląda, więc darujesz, nie zdając sobie sprawy, że nie pozwalasz Jezusowi prawdziwie się tam narodzić. Prawda, Chrystus przyszedł na świat w nieludzkich warunkach, ale teraz ma wybór wśród 7 mld serc i nie wybierze miejsca, w którym brak jest szczerej wiary, nadziei i miłości, których świętość potrzebuje do zaistnienia, tak jak my tlenu.

Ludzie rezygnują z prowadzenia regularnego życia duchowego i pogłębiania dzięki temu relacji z Bogiem, bo w naszych czasach trudno jest o wewnętrzną pustkę. Szybko na miejsce Prawdy wskakuje popkulturowa papka. I tak w miejsce żłóbka wstawiliśmy choinkę a na Wielkanoc zamiast Zmartwychwstałym Mesjaszem będziemy zachwycać się pomalowanymi jajkami i cukrowym baranem. Barany.

Święta nie powinny być zakupami, pijaństwem, obżarstwem i zabawą. Jeśli czujesz tak samo, podaj ten artykuł dalej, ŻYCZĄC WSZYSTKIM NIEBANALNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA.


A co do rodzinnych Świąt, to zgadzam się z Mateuszem Ochmanem:


Po przemyśleniach Mateusza na podsumowanie proponuję tę reklamę:

Popularne posty