Po co dziennikarzowi blog? + LBA (Liebster Blog Award)

http://www.canbe.pl/2015/10/po-co-dziennikarzowi-blog-lba-liebster.html

Blog jest dla dziennikarza jak zwierzątko dla dziecka: dziennikarz może przelać na niego swoje najgłębsze emocje i jeśli chce, by blog „żył”, musi mu poświęcić trochę czasu. Jednak, tak jak wyobrażam sobie dziecko nieposiadające zwierzątka, tak NIE wyobrażam sobie dziennikarza bez bloga. Dlaczego?

Taki blog, szczególnie dla młodych dziennikarzy, jest ważny przy rozwijaniu warsztatu, umiejętności pisarskich, poszukiwaniu własnych form wyrazu a nawet nauki odpowiedzialności za słowo. W dzisiejszych czasach pt. „wszystko na ostatnią chwilę” kwestia dbania o poprawność językową przy szybkim pisaniu jest ważna. Tym bardziej, że najczęściej jest to bezwzrokowe pisanie na klawiaturze. Mam na myśli poprawność ortograficzną, interpunkcyjną, gramatyczną, semantyczną… Nierzadko dopiero blogowanie staje się momentem odkrycia własnej niewiedzy i niekompetencji językowej – dzięki komentarzom czytelników.


Mój jest ten kawałek podłogi!


   Blog to nic innego, jak własna przestrzeń w Internecie. Swój kącik pełen niezależności i swobody, gdzie bez skrępowania i narzucanych odgórnie wymagań, w poczuciu względnego bezpieczeństwa (wynikającego z dużego stopnia anonimowości i braku konieczności konfrontowania się twarzą w twarz z innymi) można sobie pozwolić na dużo więcej niż w pracy. Bo „u siebie jestem” i nie muszę liczyć się z przyjętą linią tematyczną albo ideologiczną zatrudniającej mnie wspaniałomyślnie redakcji.


LBA - nominacja od Porka Blog


I z tej swobody na własnym blogu korzystając, w tym miejscu (dosłownie w środku posta!, bo kto mi zabroni), chciałabym podziękować Porka Blog za nominację do Liebster Blog Award oraz wypełnić wyzwanie, odpowiadając zwięźle na 11 pytań. Będzie krótko, bo (czytać z przymrużeniem oka) w imię edukacji medialnej nie będę tu robić terrorist reality show, obnażając swoje życie prywatne i drastycznie urwę łańcuszek nie nominując kolejnych osób, tym samym okazując się słabym ogniwem LBA.

1. Pierwsza czynność po wstaniu z łóżka...
... spojrzenie w lustro.

2. Danie, które przypomina Twoje dzieciństwo to...
... zasmażane talarki z ziemniaków, 
które robił tata na obiad, kiedy mama była albo na studiach, albo w szpitalu w ciąży z moim rodzeństwem.

3. Gdy siadasz do komputera, w pierwszej kolejności....
...sprawdzam pocztę.

4. Czy masz jakieś przezwisko wśród bliskich? Jak brzmi?
To raczej zdrobnienie: Anisia.

5. Skąd się wzięło?
Od mojego imienia, by nieco zmiękczyć jego brzmienie.

6. Twój wiek + 10 lat
= 32 lata

7. Jakie 3 słowa najlepiej Cię opisują?

8. Z jakim bohaterem/bohaterką z książki/filmu najbardziej się identyfikujesz i dlaczego?
 Mary z filmu "Czas na miłość".
Bo naturalność. Bo szczerość. Bo tworzenie trwałego związku i rodziny. Bo 3 słowa z punktu 7.

9. Jakie marzenie udało Ci się spełnić w ostatnim czasie?
Moje życie jest pasmem realizowania marzeń. W ostatnim miesiącu były to: ślub z ukochanym + piękne wesele i udana podróż poślubna, rozpoczęcie pracy w przedszkolu, wolne poniedziałki (przynajmniej w październiku) i... założenie bloga o edukacji medialnej.

10. Twój codzienny rytuał (coś, co występuje u Ciebie zawsze, np. wspólne śniadanie z bliskimi).
 Rytuał zmywania makijażu, albo przestawiania rzeczy, które znajdują się nie na swoim miejscu?
Może infantylne, ale miesiąc po ślubie ciężko o wypracowane rytuały.

11. Jesteś uzależniona od...
... pisania, dlatego wracam do głównego tematu posta:


   Blog może być też debiutem osoby, która myśli o ścieżce zawodowej dziennikarza. Debiut taki, niegdyś siłą rzeczy ograniczany do kręgu znajomych, szkolnej gazetki lub zależny od decyzji jakiejkolwiek redakcji, w blogosferze zależy wyłącznie od decyzji samego autora. Co więcej, nawet gdy pierwszy tekst okazuje się kiepski, autor ma możliwość publikowania kolejnych utworów – miejmy nadzieję, że coraz lepszych :)

Image, czyli sam sobie PR-owcem


   Nie do zbagatelizowania jest także kwestia kreowania własnego wizerunku za pomocą bloga. Dzięki zaangażowaniu, umiejętności zaciekawienia odbiorcy, wypracowaniu warsztatu, przywiązaniu do siebie czytelnika oraz nabyciu doświadczenia (i merytorycznego, i pisarskiego) autorzy zaczynają mieć posłuch.

   Jednak nawet bez tak spektakularnych sukcesów blog może służyć jako narzędzie udanego i korzystnego wykreowania siebie, wypracowania własnej marki, stworzenia wizytówki, za pomocą której zyskuje się wiarygodność, doświadczenie, a nawet kontakty. Zaprezentowanie potencjalnemu pracodawcy efektywnie prowadzonego bloga o tematyce bliskiej dziedzinie, którą dziennikarz chce się zajmować, jest istotnym punktem w CV. Zresztą jeśli treść DOBREGO bloga odbiega od tematów potencjalnej pracy, to i tak ma on znaczenie. Same jego istnienie niesie wartościowy przekaz – świadczy o zapleczu warsztatowym, konkretnych zainteresowaniach, umiejętności przedstawiania i przekazywania własnych pasji oraz zdobywania i utrzymywania czytelników, a także o gotowości podejmowania inicjatywy, kreatywnego myślenia i samodzielnego poszukiwania tematów.

>>> CZYTAJ TEŻ: Dziennikarz apologetą - czynem i słowem

Jestem ciekawa opinii (również odwiedzających CanBe blogerów nie-dziennikarzy). Mam nadzieję, że podobnie jak ja, macie dość mediów faszerowanych błędami i dość poważnych wątpliwości, że twórcy opinii publicznej (dziennikarze) mają jakąkolwiek pasję czy poczucie misji.

Komentarze

  1. zgadzam się, że pisanie na blogu uzmysławia ile się błędów językowych robi, poza tym daje dużą frajdę gy w końcu bez konsekwencji można napisać to co się myśli

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja założyłam bloga po to, aby właśnie się uczyć jako pisarka różnego rodzaju tekstów i przyniosło to naprawdę wspaniałe efekty. Mimo tego, że większość tego co pisze to tylko trening i od tej pory napisałam tylko kilka tekstów z których jestem naprawdę dumna to i tak jestem zadowolona z tego co osiągnęłam. Dziennikarką nie jestem, chociaż jestem w klasie maturalnej i zastanawiam się nad tym kierunkiem.
    Uważam, że przy prowadzeniu bloga bardzo wiele się nauczyłam także o marketingu, społeczeństwie wirtualnym, html i css, i wielu innych. Można się tutaj też uczyć na błędach co jest najlepszą nauką według mnie, a blogosfera jest pełna osób chcących pomóc początkującym.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Założyłam bloga, bo uwielbiam pisać i mam wrażenie, że tutaj mogę być naprawdę sobą. To nie tak, że na co dzień udaję, jednak nie każdemu daję się poznać :) Gratuluję ślubu! Ja też jestem świeżo upieczoną mężatką ( tyle, że z sierpnia)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z sierpnia, tyle że z końca, dlatego zaokrągliłam do miesiąca :) Gratuluję również i dziękuję jednocześnie!

      Usuń
  4. Ale masz ładne przezwisko. :P Fajnie czytało się odpowiedzi. :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja lubię tą zabawę :) Szczególnie jak ktoś wymyśli fajne pytania

    OdpowiedzUsuń
  6. Wbrew pozorom to bardzo trudny temat.Z jednej strony mam ochotę się zgodzić, zwłaszcza że na co dzień rzadko widuję tak ładnie (czyt, poprawnie językowo) napisane teksty. Z drugiej jednak takiej zgody dać nie mogę, bo wcale nie uważam, że blog dziennikarzowi jest konieczny. Jak sama zaznaczyłaś, są inne ścieżki rozwoju i szlifowania warsztatu. Znam masę genialnych dziennikarzy, którzy nie mają swego małego królestwa w Internecie. Uważam jednak, że blog rzeczywiście jest świetnym sprawdzianem dla osób, które chcą pisać (niekoniecznie dziennikarzy). Pod warunkiem, że się chce i umie z niego odpowiednio korzystać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Blog to świetne miejsce dla osób lubiących pisać, taki własny kącik :) Mój tata też smażył takie ziemniaczki, oj pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś tak spokojną i poukładaną osobą, że zawsze jak czytam Twoje wpisy to się wyciszam i uspokajam :) a to łatwe nie jest :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem i zresztą nigdy nie byłam mistrzem pióra. Pisząc od jakiegoś czasu bloga, co chwila napotykam wątpliwości natury językowej. Interpunkcja, związki frazeologiczne itd. to nie taka prosta sprawa jak się niektórym wydaje ;) W miarę możliwości staram się je rozwiewać, więc bardzo dużo się uczę. Myślę, że masz w tym wszystkim sporo racji i faktycznie ćwiczenie swojego warsztatu poprzez pisanie bloga może być bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super post <3 Masz mega bloga !
    Pozdrawiam http://nataliaxxxsmile.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kurczę, mój blog właśnie powstał głównie po to, żebym mogła szlifować warsztat, ćwiczyć systematyczność, zbierać pomysły, robić to wszystko dla siebie i czerpać z tego samą przyjemność. Aktualnie mój pomysł na studiowania dziennikarstwa poległ w gruzach, bo pojawił się inny, ale taka prywatna przestrzeń jest świetna. Możliwość poznania tylu różnych ludzi, tak wielu opinii na jakiś temat. Ogólnie dzięki temu łatwiej wyrobić swoje własne zdanie, nikt nic nie narzuca, czyta się dlatego, bo się chce, a nie trzeba. :)
    Bardzo przyjemnie napisany post! Zastanawiający. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prowadzenie bloga zwłaszcza kulinarnego to moja pasja i miłość. Lubię pisać i tworzyć, dzielić się tym z innymi. To dobry sposób na wszystko :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedno jest pewne , prowadzenie bloga daje satysfakcję i pozwala zatrzymac odrobinę przeszłości na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ale blog też jest uzależniający. niesamowicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blogoholizm ma swoje plusy, podobnie jak pracoholizm. Jednak ze względu na to, że ten rodzaj plusów lubi zmieniać się na plusy ujemne, nikomu nie życzę uzależnienia.

      Usuń
  15. ja jestem blogoholiczka od lat 10 prawie;D i kocham to mimo że codziennie wstaję ku chwale bloga przed 7 ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię pisać...po skończonych studiach zabrakło mi tego trochę, no i oczywiście pojawiło się wiele nowych wyzwań w życiu, a pisanie do szuflady moim zdaniem był bez sensu. Dlaczego piszę? Przede wszystkim dla siebie i dla przyjemności, lecz piszę także dla moich czytelników. Nie jest ich wielu, ale szanuję ich wszystkich razem i każdego z osobna.
    Brak pasji często wyczuwam w "zawodowych" blogach z poradami na poziomie cosmopolitan...zawsze mam wrażenie, że gdzieś to już było...
    ;)
    Dziękuję za odwiedziny;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dokładnie, młodym dziennikarzom blog szczególnie "przydaje się" :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję wymarzonego ślubu! :)

    A z tym uzależnieniem od pisania to każdy z nas coś ma ;) Ja również jestem od tego uzależniona stąd też i moja przygoda z blogosferą ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten własny skrawek sieci daje mi dużo radości, ale także satysfakcji, kiedy spod palców stukających w klawiaturę mogą wydobyć się słowa, zalegające w głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. gratuluje tyle spełnionych marzeń!
    mysle ze uzaleznienie od pisania to taki fajny nawyk :)/K

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedy zaczynałam blogowanie, to na początku miałam czasami problem z napisaniem nowego postu, teraz natomiast mam tyle pomysłów (w tym nie tylko przepisy na zdrowe jedzenie), że aż się boję, co będzie kiedy nie będę miała tyle wolnego czasu i nie będę mogła dużo czasu poświęcać na swój blog :(

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie jestem dziennikarką, ale dla mnie blog jest odskocznią od stresów :) Mogę o nich albo zapomnieć, albo po prostu się wygadać i od razu robi się lżej.
    Druga ważna sprawa w moim blogowaniu to możliwość podzielenia się swoją (małą) wiedzą na temat codziennego życia, głównie jeśli chodzi o jedzenie. Pokazuję u siebie banalnie proste przepisy, o których jednak dużo ludzi często zapomina, a tak to ma okazję wypróbować :)
    A trzecia kwestia to fakt, że większość moich znajomych nie wie o moim blogu. Dla jednych to może być dziwne, dla mnie nie. Bo dzięki temu czuję się sobą i nawet jeśli napiszę głupoty, nikt nie będzie mnie zaraz wytykał palcami czy się śmiał :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W pełni podzielam ten punkt widzenia. Mam wrażenie, że prowadzone przeze mnie blogi (bo w przeszłości trochę ich było) pomogły mi ukształtować warsztat. Teraz z kolei mogę go rozwijać zwłaszcza dzięki informacji zwrotnej od Czytelników. No i mogę publikować co tylko mi się podoba! :D
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziennikarzem nie jestem i nie będę, ale blog to dla mnie świetna odskocznia :) mogę tu napisać o wszystkim co mnie interesuje czy denerwuje :) i do tego porządnie się zmotywować :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziennikarką nie jestem, ale to fakt, że przy pisaniu człowiek się uświadamia ile ma braków językowych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Do mnie też mówią Anisia czasem, a jestem Ania :D Mówią... mój chłopak tak mówi i czasem przyjaciółka :D Byle nie Aneczka i Anulka tego nie zdzierżę :D
    Ja jakiś czas temu zrezygnowałam z udziału w tych zabawach, ale miło jest poczytać odpowiedzi innych i dowiedzieć się o nich coś więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fakt, że blog rozwija zdolności pisarskie i..każdy może czuć się tu swobodnie, spróbować różnych stylów dla siebie. Więc zapewne, to rzecz wielce przydatna początkującym zwłaszcza dziennikarzom
    Oh God, rano wolę nie patrzeć w lustro XD

    OdpowiedzUsuń
  28. Po raz pierwszy do Ciebie zajrzałam i od razu tyle się o Tobie dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Z mojej krótkiej blogowej perspektywy widzę, że to naprawdę ciekawe i rozwijające hobby :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem u Ciebie z rewizytą i już wiem, że będę częstym gościem.
    Dlaczego ja piszę bloga? Najpierw zaczęłam się w to "bawić" , bo pomyślałam, że...lubię pichcić w kuchni, lubię mieć porządnie prowadzone notatki, lubię fotografię, lubię się wygadać a przede wszystkim dzielić się tym co mam. Ale zauważyłam, że ta "zabawa" to jest bardzo poważna sprawa, bo wciąga, uzależnia, ale daje też satysfakcję. Pozdrawiam Cię serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ciekawy post. Niesie silne pozytywne przesłanie:)

    OdpowiedzUsuń
  32. .... wciągające to blogowanie, wciągające :-)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Naj­trud­niej­sze w dys­kusji nie jest to, by bro­nić ja­kiejś opi­nii, ale by ją mieć - Éric-Emmanuel Schmitt.