Stuhr namalował karykaturę wiadomości

http://www.canbe.pl/2015/09/stuhr-namalowa-karykature-wiadomosci.html

Najciekawsze refleksje przychodzą niespodziewanie. A najlepszą niespodzianką w ciągu dnia jest mieć bodziec do owych refleksji. Takim okazał się felieton Macieja Stuhra - esencja luźnego podejścia do współczesnej sytuacji w mediach przesiąkniętych sensacją. Czysta edukacja medialna oparta na ironii. Istna hiperbola rzeczywistości medialnej. Ale nie istniało by wyolbrzymienie zjawiska bez zaistnienia zjawiska.

Felieton Stuhra przypomniał mi, że dobór najważniejszych informacji z kraju i ze świata w dzisiejszych serwisach informacyjnych jest idiotyczny. Kreują one odrealnioną rzeczywistość pełną sensacji. Może przyciągającą do ekranika, ale co za dużo (sztuczności) to niezdrowo.
Kiedy zacznie nas mdlić?

Tematy Dnia
Prowadzący -  Do tematu dnia, czyli domniemanej kochanki prezydenta Rosji, jeszcze będziemy wracać. Teraz wstrząsająca masakra niedaleko Ponikiewki na Podkarpaciu. Pijana matka w alkoholowym delirium bierze kuchenny blender i chce zabić swojego męża i ich pięcioro dzieci. Po pijanemu myli jednak drzwi w domu bliźniaku, wchodzi do sąsiadów i morduje nie swojego męża i jego potomstwo. O szczegółach Jacek Łaska.
      (Muzyka) Jacek Łaska: - Bliźniak na skraju wsi, libacja alkoholowa plus kuchenny blender równa się tragedia w Ponikiewce. Na co dzień spokojna i przykładna matka Grażyna W. została przed dwoma godzinami przewieziona do aresztu śledczego. Sąsiedzi są w szoku.
      Sąsiadka: - Taka tragedia! (płacze). Ja nie wiem... Tu się nikt tego nie spodziewał... Skąd ona ten blender w ogóle miała? U nas nie ma takich. To chyba z Krosna przywiozła czy co...
      Jacek Łaska: - Do zdarzenia doszło tuż po północy, kiedy to Grażyna W. zaraz po wejściu do nie swojego domu zblendowała rodzinę swoich sąsiadów. Kiedy chciała położyć się do łóżka, z przerażeniem stwierdziła, że nie może znaleźć swojej sypialni. Wybiegła przed dom, gdzie zobaczyła szukających ją męża i dzieci. Myśląc, że postradała zmysły, Grażyna W. wdrapała się na pobliską sosnę, gdzie spędziła noc. Stamtąd ściągnęła ją policja z pomocą straży pożarnej. Więcej szczegółów w kolejnych wydaniach "Wiadomości".
      Prowadzący: - Dziękuję, Jacku! A teraz wracamy do historii małego Marcinka z Krościenka, która otworzyła serca i portfele widzów "Wiadomości". Hanna Ściskacz.
      Hanna Ściskacz: - Przypadek Marcinka poruszył całą Polskę (muzyka). Przypomnijmy. Urodzony bez rąk, nerki i jednego płuca tuż po przyjściu na świat zachorował na raka. Jakby tego było mało, podczas rutynowych badań został zarażony wirusem HIV. Z wakacji w Afryce ufundowanych przez fundację Radość Dzieciom przywiózł oprócz zdjęć - pamiątkę - ebolę. Mimo to Marcinek nie traci humoru. Ostatnio poza lekcjami tańca i śpiewu rozpoczął kurs gry na gitarze nogami. Widzowie "Wiadomości" wciąż mogą wysyłać pieniądze na pomoc dla Marcinka. Numer konta na dole ekranu.
      Prowadzący: - Dziękuję Haniu! A w dalszej części "Wiadomości": Wuefista pedofil - były maratończyk z Bytomia wciąż ucieka przed policją. Pustak - seledyn czy róż, czyli najpopularniejsze elewacje w Polsce oraz o cudzie przyrody w krakowskim zoo - na świat przyszedł pawian z zielonym odbytem.
   Wyłączyłem. Chciałem dowiedzieć się czegoś o kondycji mojego kraju. No i się dowiedziałem.

Też bym wyłączyła. Świat medialny to świat odrealniony, kreowany komentarzem. Zaczynamy żyć w absurdzie, bo co to za serwis informacyjny, którego obejrzenie mija się z celem zaspokojenia potrzeby bycia informowanym? Paradoks ten jest możliwy również przy przeczytaniu informacji w prasie, posłuchaniu ich w radiu, przejrzeniu Internetu (sic!). Informacja, rzetelna informacja, KIEDYŚ była najważniejszą funkcją mediów. DZIŚ, jeśli takową zajmują się media, to nie media mainstreamowe, które muszą przecież dbać o swoje słupki sławy, bo konkurencja nie śpi.

Odpowiedz sobie na pytania, jakie serwisy informacyjne oglądasz, czego słuchasz, co czytasz? I dlaczego właśnie to?


Moja odpowiedź być może pokrywa się z odpowiedziami większości ludzi na tej planecie, bombardowanych wszelakimi przekazami, bo pochłaniam wszystko, co mnie zainteresuje i co się napatoczy. Pamiętając, by przy włączaniu telewizora nie wyłączyć myślenia.  Wtedy mam możliwość spojrzeć na ogół różności. A jest to potrzebne, by patrzeć krytycznym okiem, słuchać krytycznym uchem i czytać ze zrozumieniem (*krytyczny nie w sensie hejtu, surowej oceny, ale krytyczny jako oparty na rzeczowej analizie i ocenie).

Komentarze

  1. Ponad milion polskich dzieci w jednej trzeciej polskich szkół zamiast uczyć się logicznego myślenia, czytać książki i poznawać, jak interesujący jest świat, zajmuje się rozwiązywaniem testów, które co tu mówić, ogłupiają. Trwa to od jakiegoś czasu, to zapewne wielu dziennikarzy też przez to przeszło. No i ponad połowa Polaków gubi się, czytając rozkład jazdy lub mapkę pogody, o zrozumieniu wiadomości nie wspominając z czym mają problem również niektórzy absolwenci "uczelni", którzy kończą studia nie przeczytawszy ani jednej książki. Ale warto o tym pisać i ...kpić. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio po prostu przestałam oglądać serwisy informacyjne, bo jak się uczepią jakiegoś tematu, to go wałkują 10 razy dziennie, robiąc wielką sensację np. z tego że spadł śnieg... Litości...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Naj­trud­niej­sze w dys­kusji nie jest to, by bro­nić ja­kiejś opi­nii, ale by ją mieć - Éric-Emmanuel Schmitt.